Mój tydzień z Marilyn online
2011
Opis filmu Mój tydzień z Marilyn online
W latach dziewięćdziesiątych Colin Clark opublikował swój pamiętnik "The Prince, The Showgirl and Me". Jednak brakuje tam jednego tygodnia. Mimo, iż jest to tylko siedem dni to dla Colina i Marilyn jest to niesamowita przygoda, którą nigdy nie zapomną. Tematem tego filmu jest właśnie ten tydzień- tydzień z Marilyn. Cała historia rozgrywa się latem 1956 roku. Pewien przystojny, mężczyzna, Colin Clark(Eddie Redmayne) rozpoczyna przygodę w branży filmowej. Jest młodym asystentem reżysera , który zajmuje się wielkią hollywoodzką gwiazdą- Marilyn Monroe(Michelle Williams). Kobieta przyjeżdża do Londynu, aby wystąpić w filmie u boku Laurence'a Oliviera (Kenneth Branagh). Najpierw była przyjaźń, potem zauroczenie, a w końcu miłość…
Otoczenie widząć to co między nimi zachochodzi, odradza Colinowi zaangażowania. Mowia, że Marilyn każdego traktuje przedmiotowo. Każdą swoją miłośc porzucała, pozostawiając wielką rane w sercu jej partnera. Nikt z jego przyjaciół nie chce, aby spotkało go to samo. Ale jaka naprawde jest Marilyn? Czy każdy widzi w niej Marilyn Monroe, zamiast prawdziwej jej? Kobieta ta jest najsłynniejszą kobieta na świecie, ale to nie daje jej prawdziwego szczęścia. Czuje się zagubiona. Spotkanie Colina sprawiło, że wiedziała czego pragnie i jednocześnie była szczęśliwa. Colin doradził jej, aby to wszystko rzuciła, zapomniała o Marilyn Monroe. Zapomniała o Hollywoodzie. Zastawiła to wszystko. Podróżując wspólnie, poznają uroki i przyjemności prostego życia. Gdy dochodzi do zderzenia dwóch światów: jego i jej, jednocześnie pięknego i absurdalnego, Marylin stopniowo otrząsa się z poczucia zagrożenia i strachu. Otwiera się, pozwalając Colinowi na wgląd w jej życie. Tak po prostu i bez użalania się nad sobą, opowiada o swej ścieżce na szczyt kariery, gdzie od samego początku czuła się przez innych wykorzystywana. Głodna życia, nie jest w stanie odejść, nawet jeśli presja jest druzgocąca... i teraz, upajając się spokojem i chwilą, wydaje się, że mogła w końcu uciec...


